najlepiej zalozyc sluchawki. by nie slyszec nic.
stracone marzenia, kiedy wszystko okazuje sie rozczarowaniem a nadmierne zaufanie po raz kolejny przynosi zawod.
nie ma zadnych ramion, w ktorych moglabym sie schowac.
nie ma slow pocieszenia i otuchy.
wbijanie szpil, krytyka, choc nie biore jej do siebie tak bardzo jak jeszcze rok wczesniej.
nie ma nas.
wszystko rozpadlo sie gdzies po drodze, uczucia poszarzaly.
nic o mnie nie wiesz, nawet nie chcesz wiedziec.
niedziela, 22 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
rozczarowanie za rozczarowaniem. a nadzieja wciąż nie chce umrzeć. tak wiem: "będzie dobrze" i "nie martw się" brzmią żałośnie i śmiesznie. śmiech przez łzy. nie powiem ci, że współczuję. ja czuję. to samo. all over again. take care. wróc do starego lay-out'u - różowy ci nie pasuje.
em
Prześlij komentarz