nie ma sensu starac sie dazyc do idealu, czy chociazby spelniac ambicji, by zaspokoic czyjes potrzeby.
owe uczucia swego czasu przypominaly raczej silne zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, wykonywanie czynnosci majacych przynosic ulge, komplikowalo sytuacje, choc przelom nadszedl niespodziewanie, punkt kulminacyjny i wszystko odwrocilo sie o sto osiemdziesiat stopni.
wolnosc jest piekna, bowiem pozwala na spelnanie wylacznie swoich zyczen, oraz niepodporzadkowywanie absurdalnym wymogom;
nie mam zamiaru wciaz w irracjonalny sposob dazyc do perfekcji.
poniedziałek, 4 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz