wtorek, 8 grudnia 2009

-----------------

krwiawia mi kolana, moje stopy sa zimne.
czuje sennosc, a powietrze pachnie waniliowym budyniem; wpatruje sie w male kwadraty okien, swiecacych w oddali, zastanawiajac, czy wszyscy nadal siedza przy stole.
czy moze wstali, chodza po pokoju, biegaja po korytarzu, otwieraja szafe, trzaskaja drzwiami, padaja sobie w ramiona.
moze on ociera jej lzy, choc lepiej, gdyby potrafil im zapobiegac;
czuje skurcze zoladka, nieustannie;
rozmasowuje sobie bolacy kark, sama,
nie uzalam i nie placze;

nie scieram kurzu, rysuje palcem kolka i kreski;
nie mruze powiek, nie wytezam wzroku w nadziei, ze ujrze cos wiecej.
klade sie na lozku, i zasypiam.

Brak komentarzy: