czwartek, 13 sierpnia 2009

mery very happy.

lubię kioskowe wystawy.
klucze, breloczki, okulary, czasopisma, magazyny dla pań i panów, batoniki, papierosy. maskotki.
cuda, cuda.

lubię bardzo siedząc w centrum miasta obserwować ludzi.
to nałóg! wścibstwo.
dlaczego pani nosi na sobie ARBUZY?


widziałam dziś pinokia. po metamorfozie- z kukły w człowieka.
(ukochany cytat "a czym zajmuje się twój ojciec?" "klepie biedę")



mam nową poduszkę, pościel.
przyjemne sny w obłokach papierosowego dymu.

marzy mi się podróż dookoła świata. balonem.
marzy mi się troszkę wygodniejsze krzesło.

przede wszystkim marzę o kokosowej czekoladzie.

(odczuwam głód o każdej porze dnia i nocy. wielogodzinna lektura książek z dziedziny psychologii pozwala mi wysnuć teorię, iż jest to w istocie głód emocjonalny. )


(czasem naprawdę nie nadążam za tokiem własnych myśli. to dar i przekleństwo.)

Brak komentarzy: